alt text here 0
Twój koszyk jest pusty
alt text here alt text here

Koronawirus a sauna - co musisz wiedzieć?

Dom,

Choć koronawirusy są wrażliwe na wysokie temperatury, wiele osób zastanawia się, czy korzystanie z kąpieli parowych jest wskazane w czasie pandemii SARS-CoV-2. Na to pytanie trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy bowiem od warunków sanitarnych panujących w kabinie. Ważne jest więc, by przestrzegać wytycznych GIS. O czym należy pamiętać?

Czy sauna może pomóc zabezpieczyć się przed koronawirusem?

Sauna ma dobroczynny wpływ na organizm – wzmacnia odporność, poprawia krążenie krwi, usuwa toksyny, działa regenerująco. Regularne spędzanie czasu w kabinie zmniejsza prawdopodobieństwo zarażeń, w tym również spowodowanych przez koronawirus. Dodatkowo zabiegi mogą być traktowane jako element uzupełniający podczas leczenia chorób krążeniowo-oddechowych [1]. Patrząc z tej perspektywy, sauna wspiera układ obronny, a ponadto wspomaga terapię niektórych schorzeń. W trakcie sesji wytwarza się też immunoglobina zmniejszająca ryzyko infekcji (w tym także wywołanych przez koronawirus).

Czy w saunie można zarazić się koronawirusem?

Samo saunowanie nie stwarza potencjalnego zagrożenia dla rozprzestrzenienia się patogenu wywołującego koronawirus. Problemem może być jednak korzystanie z ogólnodostępnych obiektów, w których gromadzi się wiele osób równocześnie. Choć pracownicy takich placówek dokładają wszelkich starań, by zapewnić odpowiednie warunki, pewnych sytuacji nie da się wykluczyć. Sauna to nie tylko kabina, ale również szatnie, kasy i inne miejsca stanowiące źródło potencjalnych zakażeń. Decydując się na skorzystanie z takich usług, warto przestrzegać wytycznych Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Czy sauna zabija koronawirusa?

Saunowanie skutecznie hamuje rozwój wirusów. W temperaturze przekraczającej 60 st. C koronawirus zostaje zdezaktywowany. Jak w takim razie bezpiecznie korzystać z dobrodziejstw wynikających z kąpieli parowych, a jednocześnie nie narażać się na COVID-19? Najlepiej zainwestować we własną kabinę przystosowaną do użytku domowego. Bardzo dobrze sprawdza się sauna na podczerwień zasilana za pomocą promienników elektrycznych, które bezpośrednio ogrzewają ciało. Do wyboru jest także sauna fińska, którą rozgrzewa się za pomocą pieca z kamieniami.

koronawirus a sauna infrared

Sauna fińska czy na podczerwień? Które rozwiązanie wybrać?

Według aktualnych danych patogen SARS-CoV-2 ginie w temperaturze ok. 60 st. C, jednak całkowitą pewność zyskuje się, kiedy słupek rtęci wskazuje 80 st. C. Taką wartość uzyskuje się, decydując się na tradycyjną kąpiel parową – sauna fińska osiąga temperatury oscylujące w granicy od około 80 do przeszło 100 st. C. Trzeba jednak wiedzieć, że w kabinie przebywa się od kilku do kilkunastu minut. Z kolei sauna Infrared, czyli na podczerwień charakteryzuje się nieco niższymi wartościami (maksymalnie 60 st.), ale wewnątrz spędza się nawet dwa razy dłużej. Teoretycznie więc w takich warunkach wirus nie powinien się rozprzestrzeniać.

Czy w dobie koronawirusa można chodzić na saunę?

Saunowanie jest jak najbardziej polecane. Regularne kąpiele wzmacniają mechanizmy obronne organizmu, a wysoka temperatura hamuje transmisję patogenu. Sesje w kabinie mają wiele zalet, jednak trzeba zachować złoty środek i przestrzegać podstawowych zasad. Do najważniejszych zaliczają się: utrzymywanie dystansu, stosowanie środków dezynfekujących, korzystnie z natrysków, dokładne mycie rąk, zasłanianie ust i nosa. Warto także rozważyć montaż sauny w ogrodzie – takie rozwiązanie jest najbezpieczniejsze, a dodatkowo stanowi długoterminową inwestycję w zdrowie.

Źródło:

1. „Sauna i jej znaczenie w treningu zdrowotnym człowieka”, J. Pawłowski, K.M. Pawłowska, R. Bochyński, „Medycyna Ogólna i Nauki o Zdrowiu”, 2015, Tom 21, Nr 3, s. 287

Czytaj również